Nasza grupa teatralna działa od 2006 roku. Początkowo przygotowywaliśmy głównie przedstawienia okolicznościowe wystawiane na terenie Ośrodka (np. powitanie wiosny, dzień nauczyciela, jasełka). W listopadzie 2007 roku po raz pierwszy wzięliśmy udział  w przeglądzie teatralnym osób niepełnosprawnych w Bytomskim Centrum Kultury, po raz pierwszy wyszliśmy ze spektaklem poza placówkę. Miesiąc później, wspólnie  z uczennicami z ZST nr 2 w Chorzowie, wystawiliśmy w Młodzieżowym Domu Kultury pierwszy spektakl integracyjny pt.: „Przebudzenie”. Wtedy też, zdecydowaliśmy, aby nasza grupa teatralna zyskała oficjalną nazwę „Outsider”. Outsider czyli człowiek pozostający na uboczu społeczeństwa.

Zobacz materiał filmowy z zajęć teatralnych

Poza spektaklami, kilkunastominutowymi prezentacjami, które są owocem często kilku miesięcy pracy, grupa teatralna „Outsider” to również więź emocjonalna między podopiecznymi, terapeutami oraz uczennicami z zaprzyjaźnionych z naszą placówką szkół średnich. Tworzymy zgrany zespół, który łączy radość z wspólnych małych sukcesów. Istotnym walorem edukacyjnym, prowadzonej w chorzowskim OREW terapii poprzez teatr, jest jego „społeczny” charakter. Każde przedsięwzięcie teatralne jest bowiem wynikiem działań zespołowych. Nasi niepełnosprawni aktorzy uczą się pracy w grupie, współdziałania z innymi kolegami, koleżankami, są to na pewno przydatne w życiu umiejętności. Zajęcia teatralne, rozwijają poza tym koncentrację uwagi, wyobraźnię, aktywizują ciało. Scena dodaje pewności siebie, a ciepłe przyjęcie przez widownię zwiększa poczucie własnej wartości. Duże znaczenie dla naszych uczniów ma także kontakt z ich zdrowymi rówieśnikami, koleżankami z I LO w Chorzowie, z którymi wspólnie tańczą na scenie. Dzięki spektaklom, naszej integracyjnej grupy, również widzowie, ludzie zdrowi, mają możliwość bliższego poznania zainteresowań, potrzeb, a także talentów i drzemiącego w młodzieży niepełnosprawnej potencjału.

Nagrody i wyróżnienia zdobyte przez naszą grupę:

27.03.2015 – Nagroda Specjalna XXVI Festiwalu Teatralnego organizowanego przez III LO w Chorzowie, za spektakl pt. „Kochać i być kochanym”.

2.04.2014 – Nagroda Grand Prix oraz I miejsce w kategorii „Bez barier” za spektakl pt. „Dotykiem” podczas III Festiwalu Małych Form Artystycznych

27.03.2014 – wyróżnienie w kategorii spektakl gościnny podczas XXV Festiwalu Teatralnego za piękne plastycznie (i nie tylko) oswajanie rzeczywistości w spektaklu „Dotykiem”

11.04.2013 – I miejsce w kategorii „Bez barier” II Festiwal Małych Form Artystycznych w ChCK. Przewodniczącą jury była  aktorka pani  Emilia Krakowska.

2010 rok – wyróżnienie za budowanie mostów i burzenie barier w spektaklu pt. „Gdybym mógł z Wami rozmawiać” , wystawionym podczas  XXI Festiwalu Teatralnego organizowanego przez III LO w Chorzowie

2008 rok  – grupa Outsider za spektakl pt. „Po drugiej stronie lustra” otrzymuje nagrodę w kategorii  najlepszy spektakl gościnny XIX Festiwalu Teatralnego

Mówią o nas – Grupa Outsider w mediach:

 TV Chorzowianin – zobacz film

Nasze spektakle:

Gdybym mógł z Wami rozmawiać- scenariusz spektaklu zrodził się po przeczytaniu książki napisanej przez Dietmara Zollera, chłopaka z autyzmem, który dzięki uporowi matki nauczył się czytać i pisać.  Poprzez taniec, ruch, światło i dźwięk postaramy się przybliżyć widzom świat osób z autyzmem. W rolę głównego bohatera wcielił się  Andrzej Fudala – uczeń z Ośrodka Rehabilitacyjno – Edukacyjno – Wychowawczego w Chorzowie. Andrzej gra chłopaka z autyzmem, który ukrył się w bezpiecznym, hermetycznym świecie własnej wyobraźni. Nasz bohater zamyka się przed tym co jest dla niego niezrozumiałe, ucieka przed dźwiękami, które sprawiają mu ból, obrazami które wzbudzają w nim strach. Choć mogłoby się wydawać, że nic nie rozumie i wymaga ciągłej opieki, nasz bohater nie znajdując zrozumienia, zaczyna się buntować. Komunikuje się własnym ciałem i krzykiem – choć ogranicza go zaburzenie w postrzeganiu, widzi i słyszy zbyt dużo, nie znaczy to jednak, że niczego nie musi się uczyć, że trzeba go wyręczać w każdej sytuacji.  Żeby nauczyć się czegoś nowego, potrzebuje tylko więcej czasu niż inni. Potrzebuje miłości i zrozumienia. Podobnie jak w tzw. teorii Opcji, wykorzystywanej w pracy z dziećmi z autyzmem, której główne hasło brzmi: „móc kochać tzn. być szczęśliwym”. Skoro „świat”, w którym zamyka się dziecko autystyczne, jest dla niego ostoją spokoju, czuje się tam szczęśliwe, zamiast wyrywać go z tego „świata” na silę, może powinniśmy spróbować do niego wejść,  bliżej go poznać. Tak jak to miało miejsce w spektaklu. Dopiero, kiedy zbliżymy się do tego „świata”, będziemy mogli pomóc autystykowi w poznaniu tego co go otacza -  co dotąd było dla niego niezrozumiałe. Dając mu wybór, możliwość decydowania o tym co by chciał robić, nasz bohater otwiera się na ludzi. W końcu zaczyna zauważać ludzkie twarze.

Po drugiej stronie lustra” – spektakl bazował w głównej mierze na spontanicznym ruchu, niewerbalnym przekazie emocji. Wspólnie z niepełnosprawnymi podopiecznymi szukaliśmy środków ekspresji, które w najpełniejszy sposób mogłyby odzwierciedlać odczucia ludzi uwięzionych we własnym ciele, ludzi uzależnionych od innych, ale również tych na pozór sprawnych, którzy funkcjonują jako marionetki łatwo poddające się manipulacji innych. Próby wyrwania się z ograniczających więzów, okazują się nie skuteczne. Mimo walki i energii jaką wkłada w wyzwolenie się z ograniczeń jeden z bohaterów spektaklu (w tej roli Piotr Balon z OREW), krępujące go liny (symbolizujące ograniczenia) okazują się zbyt mocne by je zerwać. W końcu poddaje się pozwalając na całkowite uzależnienie się od świata zewnętrznego. Żyjący po drugiej stronie lustra – gdzie wszystko jest złudne, sztuczne – bohaterowie spektaklu, cieszą się każdą chwilą, zwłaszcza kiedy trzeba sięgać po to co piękne, ale niestety ulotne (scena z bańkami). W kulminacyjnej scenie spektaklu, dwóch bohaterów rozbija lustra, wyrywając ludzi z ułudy i rutyny. Znikają wszystkie ograniczenia, a zniekształcony w odbiciu lustrzanym świat przestaje istnieć. Ludzkie umysły rozświetla światło – symboliczne świecie – które pozwala bohaterom na odnalezienie sensu życia czyli miłości.

Spektakl pt. „Był sobie człowiek” opowiadał o tym jak trudno jest zainicjować kontakt z drugim człowiekiem. Najtrudniej przychodzi to osobom nieśmiałym, zamkniętym w sobie, które tak bardzo boją się odezwać do drugiego człowieka, że skazują się na samotność. Ten kontakt dodatkowo utrudnia odmienność, strach przed tym jak zostaniemy odebrani przez innych, czy nie staniemy się obiektem drwin. Tkwiące w umyśle głównej bohaterki spektaklu obawy, umacniają ją w przekonaniu, że nie warto otwierać się na świat, gdyż ten może nas zranić. Bezpieczna w zaciszu czterech ścian, zagłębia się w poezji, która daje jej ukojenie i pozwala zapomnieć o tym co dzieje się za oknem. Tak bardzo boi się odrzucenia i braku akceptacji, że nie zwraca uwagi nawet na podejmowane za oknem próby nawiązania z nią kontaktu, na ludzi którzy wyciągają do niej rękę. Dopiero gdy na scenie pojawia się duża szmaciana lalka, niekształtna szara kukła, której wygląd może jednych wystraszyć, a  innych rozbawić, nasza bohaterka uzmysławia sobie, że jej odmienność nie jest aż taka zła. Na świecie żyją w końcu różni ludzie i nie ważne jest to jak się wygląda tylko to co ma się do zaoferowania innym. Kiedy znajdziemy się w grupie życzliwych nam ludzi, to jak wyglądamy jest bez znaczenia, gdyż odmienność w grupie przestaje się liczyć. W scenie finałowej nasza bohaterka wypuszcza czerwony balonik – w naszym spektaklu symbol tego co minęło, jej dotychczasowego życia. Odtąd nasza bohaterka nabiera pewności siebie i otwiera się na otaczający ją świat i ludzi.
Całości dopełniły teksty i muzyka polskich wykonawców muzyki hip-hop oraz reggae m.in. o tym, że słowa mogą ranić i warto czasem kilka razy się zastanowić zanim powie się coś głupiego – „pomyśl co by było, gdyby to samo ktoś powiedział Tobie…” jak śpiewa Banach i Gutek.  W scenie finałowej natomiast zespół Jeden Osiem L zachęcił wszystkich do obrania właściwej drogi, jednocześnie przypominając nam o tym, że kiedy dostaje się od życia drugą szansę nie można jej zmarnować.

Kraina zabawek” – zabawki to jeden z najistotniejszych elementów dziecięcego świata. Każdy z nas pamięta swojego ulubionego misia czy konika na biegunach, godziny spędzone podczas zabawy domkiem dla lalek wykonanym z kartonu czy samochodzikiem, który wykonało się razem z tatą. Nie ważne jak i z czego wykonane były nasze zabawki, ważne że pojawiły się w naszym życiu. Zabawki poza tym, że sprawiają wiele radości, rozwijają wyobraźnię, wyzwalają inicjatywę, rozładowują napięcia i lęki, a także uspołeczniają. Dlatego, tak ważne jest by każde dziecko miało swojego „misia przytulankę”, który odpędzi wszystko co złe i sprawi, że świat stanie się lepszy.  W rolę zabawek w naszym spektaklu wcielili się terapeuci. Nasi uczniowie natomiast wystąpili w roli dzieci poszukujących idealnej krainy, w której panuje wieczne szczęście. Do tej niezwykłej krainy naszych małych bohaterów przenosi smok  (stworzony na wzór chińskich legend) – symbolizujący dobroć, siłę i odwagę.  Wszechobecną radość i zabawę panującą w Krainie Zabawek przerywa pojawienie się złej wiedźmy, która odbiera zabawkom moc, jednocześnie porywając rządzącą krainą królewnę.   Dwoje z dzieci, chcąc ratować swoich nowych przyjaciół wyrusza na poszukiwanie magicznych kluczy. Po przejściu przez złotą bramę przemieniają się w bajkowe postaci: balerinę i kominiarczyka. W kolejnej scenie nasi mali, dzielni bohaterowie docierają do tajemniczego lasu, zamieszkiwanego przez „groźnego” niedźwiedzia. Niedźwiedź przekazuje dzieciom swoją siłę, stając się jednocześnie ich przewodnikiem w drodze do domu wiedźmy. Walkę z wiedźmą wygrywają oczywiście dzieci, uwalniają królewnę i zdobywają magiczne klucze, którymi nakręcają pozytywki. „Kraina zabawek” znów powraca do życia, a zabawki odzyskują swoją dawną moc. Jak to zwykle w bajkach bywa, dobro zwycięża ze złem.

W naszym spektaklu poza barwnymi scenami i prostotą historii, dochodzi do wewnętrznej przemiany  jednego z bohaterów, który na początku jest uosobieniem zła a z czasem za sprawą magicznej siły staje się dobry. Mamy tu na myśli postać wiedźmy, która chcąc odebrać dzieciom radość pozbawia zabawki swej mocy. Na ostateczną formę spektaklu duży wpływ mieli uczniowie proponując wybrane sceny oraz elementy układów tanecznych, w których uczestniczyli.

Motyw metamorfozy to jeden z najpierwotniejszych tematów, fascynujący ludzi już od  starożytności. Przemiana bohatera występuje w legendzie, ludowej baśni, mitologii. W „Krainie zabawek” poza  przemianą bohatera złego w dobrego (przemiana wiedźmy), następuje też zmiana w zachowaniu dzieci, które pokonując zło stają się odważniejsze i pewniejsze siebie.

Spektakl „Kraina zabawek” – zobacz film

O spektaklu „Dotykiem„. Szukając tematu do kolejnego spektaklu, postanowiłyśmy zderzyć dwa światy – z jednej strony pokazać osoby niepełnosprawne, z drugiej ludzi „zdrowych”. Spektakl otwiera film, w którym nasi niepełnosprawni uczniowie opowiadają o tym kim są i co lubią, film kończy zdanie – „jestem normalny”. Zdanie to ma zachęcić widza do refleksji na temat tego co tak naprawdę znaczy to słowo i czy wolno nam naznaczać i etykietować tych, którzy się od nas różnią. Na scenie ukazujemy naszą szarą codzienność, w której jedynym kontaktem z drugim człowiekiem staje się telefon komórkowy, świat w którym żyjemy życiem innych (dziewczyna pochłonięta lektura kolorowych magazynów), gdzie praca po kilkanaście godzin dziennie nie pozwala nam na zauważanie tego co dzieje się dookoła. W spektaklu pojawiają się marionetki – ludzie poddający się bezkrytycznie manipulacji, którzy bez przy czepionych do swych dłoni sznurków, nie potrafią funkcjonować. Mamy dziewczyny poruszające się na zasadzie lustrzanego odbicia, które naśladują swoje zachowania. Wszystko zmienia się za sprawą dotyku – którego inicjatorem są dzieci niepełnosprawne.

Uśmiech, dotyk, kontakt wzrokowy – to niezwykły język, który istnieje bez słów. Język, który pozwala zrozumieć świat. Spektakl „Dotykiem” ukazuje, że mały gest jest często  cenniejszy niż tysiąc słów. Bo miłość kry­je się nie w wiel­kich słowach, lecz właśnie w tych małych gestach.

Spektakl pt. „Dotykiem” otrzymał nagrodę Grand Prix III Festiwalu Małych Form Artystycznych. W jury festiwalu zasiedli: aktorka Emilia Krakowska, krytyk teatralny Henryka Wach Malicka oraz dyrektor Teatru Śląskiego, aktor i dramaturg Robert Talarczyk.

Spektakl Integracyjnej Grupy Teatralnej Outsider Pt. „Kochać i być kochanym” opowiada o uczuciu, jakie połączyło dwoje niepełnosprawnych osób. Pomysł napisania takiego a nie innego scenariusza przyniosło samo życie.  Główna bohaterka Kinga, opowiedziała  kiedyś jednej z terapeutek o swoim marzeniu: romantycznej kolacji przy świecach. To marzenie według naszej Kingi miało się nigdy nie spełnić, ponieważ niepełnosprawna intelektualnie młodzież nie ma szans na prawdziwą miłość. W naszym spektaklu chcieliśmy pokazać, że na miłość nigdy nie jest za późno, każdy ma prawo kochać i być kochanym bez względu na wiek i niepełnosprawność. Integralną częścią spektaklu jest film przygotowany z udziałem naszych uczniów, terapeutów i przyjaciół placówki. Film ten poza funkcją czysto artystyczną sygnalizującą pewne zjawisko, dotyczące braku akceptacji dla uczucia dwóch niepełnosprawnych intelektualnie osób, pełni też rolę terapeutyczną dla występujących w nim niepełnosprawnych uczniów, którzy dzięki temu jeszcze bardziej otwierają się na świat i integrują z lokalną społecznością.  Naszym celem było uwrażliwienie społeczeństwa na potrzeby osób niepełnosprawnych intelektualnie, ukazanie że niepełnosprawność nie powinna oznaczać wykluczenia.

We wrześniu nasz film po wcześniejszej selekcji, zaprezentowany został podczas Europejskiego Festiwalu Filmowego Integracja Ty i Ja w Koszalinie. Choć nie zdobyliśmy statuetki Motyla, wróciliśmy z festiwalu z nowymi pomysłami. Najwięcej dobra i pozytywnych emocji   – podczas festiwalu – doświadczyła nasza niepełnosprawna uczennica Kinga, która została zapamiętana przez jedną z jurorek Panią Monikę Kuszyńską. Czasem wystarczą niewielkie gesty aby sprawić, że ktoś nagle uwierzy w siebie. Kinga wróciła do domu z różyczką otrzymaną od Pani Moniki.

Całe przedsięwzięcie filmowe nie byłoby możliwe gdyby nie pomoc ze strony niezwykłych i życzliwych nam  ludzi: zdjęcia nakręcił Paweł Mikołajczyk z redakcji Chorzowianina, przy nagraniu wokali i muzyki w studiu pomógł nam pan Krzysztof Stasiak (producent muzyczny i filmowy), aranżację utworu „Kochać”  przygotowała dla nas pianistka Ewa Zug z Teatru Rozrywki, wokalnie wsparła nas Pani Wioletta Białk – sopranistka, na wykorzystanie utworu „Kochać” otrzymaliśmy z ZAIKsu oficjalną zgodę spadkobierców Andrzeja Tylczyńskiego oraz  kompozytora Andrzeja Korzyńskiego. W naszym filmie oprócz niepełnosprawnych uczniów z chorzowskiego Ośrodka, udział wzięli również: seniorzy z chorzowskiego Związku Emerytów i Rencistów, seniorki z Centrum Inicjatyw Społecznych, przedszkolaki z Przedszkola nr 21 i nr 25 w Chorzowie, uczniowie Zespołu Szkół Integracyjnych, motocykliści z Wojskowego Klubu Motocyklowego, Policyjnego Klubu Motocyklowe, Stowarzyszenia Tiger Riders oraz nasi przyjaciele.

Było to ogromne integracyjne przedsięwzięcie, które przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. W sumie w naszym filmie wzięło udział ponad 100 osób.

zobacz zwiastun filmu „Kochać i być kochanym”

 

„Poczwarka” – inspiracją, do napisania scenariusza spektaklu, opowiadającego o narodzinach niepełnosprawnego dziecka, była książka Doroty Terakowskiej pt. „Poczwarka”. Jest to poruszająca opowieść o zamożnym małżeństwie 30 – latków, z dużym domem, świetną pracą, dla którego spełnieniem ambicji i planów na przyszłość ma stać się dziecko. Niestety w tej nieskazitelnej, idealnej rodzinie na świat przychodzi dziewczynka z Zespołem Downa, z najcięższą postacią tego zespołu. Autorka wnikliwie przedstawia emocje rodziców, ich rozczarowanie, obawy, lęki, sposoby radzenia sobie, lub uciekania od tego problemu. Z jednej strony jest matka, która bezgranicznie poświęca się swojej niepełnosprawnej córce, niejednokrotnie znosząc upokorzenia, z drugiej strony jest ojciec, który ucieka od problemu zamykając się w swoim gabinecie.  Poznajemy także relacje niepełnosprawnego dziecka z otoczeniem, bogate życie wewnętrzne małej Myszki (niedostrzegalne dla otoczenia).

Niepełnosprawna, niezdolna do wypowiedzenia choćby jednego pełnego zdania-w rzeczywistości prowadzi bogate życie wewnętrzne o czym nigdy nie będzie dane wiedzieć nikomu z jej otoczenia. Ta ociężała, niezgrabna w ruchach dziewczynka tańczy, taniec pozwala wyrażać jej najskrytsze emocje –  podobnie jak w naszym spektaklu główna bohaterka tańcząc, unosi się nad sceną unoszona przez postać z jej fantazji.

Nasz spektakl opowiada o tym jak wiele czasu musi upłynąć, by zrozumieć, że prawdziwa miłość nie stawia warunków  i o tym, jak trudno jest czasem  zburzyć mur obcości, mur który wyrósł pomiędzy rodzicem a dzieckiem.

Integralną częścią spektaklu jest film nagrany z rodzicami dzieci niepełnosprawnych, są to krótkie relacje, w których rodzice opowiadają o emocjach jakie towarzyszyły narodzinom ich dzieci. Rodzice opowiadają o swoich lękach, rozczarowaniach, ale także nadziei, która pozwala im przetrwać kolejny dzień.